Saturday, 1 December 2012

Strój skandynawski kobiecy

Oj zaniedbałam! 
Coraz zimniej na dworze, wydawałoby się, że już po sezonie. Ale na szczęście zapobiegliwi nie pozwalają mi długo odpoczywać:)

Poniżej wrzucam zdjęcia stroju wikińskiego, który powstał dla Sandry z Cieszyna. 

Pierwszym elementem, który uszyłam jeszcze w lato jest białe giezło. Uszyte zostało z lekko sztywnego, bielonego lnu, ma prosty krój - z wszytymi dwoma trójkątnymi klinami po bokach dla poszerzenia obwodu.




















Kilka dni temu wykończyłam również suknię wierzchnią - uszytą zielonego lnu - ze zdobieniem krawędzi rękawów oraz dołu. 




Wzór został zaczerpnięty z kabłączka skroniowego ze stanowisko Dębczyno (gm.Białogard)*





Żółta suknia fartuchowa kolorystycznie współgra z haftem.
 Jest wykonana z czterech części - rozszerza się ku dołowi. Oparty na znalezisku fartuszka kobiecego z cmentarzyska w Hedeby.




Wszystkie szwy zostały wykonane ręcznie, poniższe zdjęcia przedstawiają szczegóły wykończenia:)


Na chłodniejsze dni przy okazji jesiennych albo wczesnowiosennych wyjazdów historycznych, niezbędnym elementem jest kaptur skandynawski wzorowany na znalezisku ze Skjoldehamn ** Wykonany z ciepłej flauszowej wełny z lekko widocznym splotem, podszyty brązowym lnem.



W przygotowaniu skandynawski kaftan - fotki już niedługo!




Źródła i pomysły:

*"Zdobnictwo wczesnego średniowiecza" red. I.Górewicz, 2009
** "New thoughts on the Skjoldehamn Find" Baroness Gwynnyd, 2009

3 comments:

  1. A ta suknia fartuchowa to nie raczej wg. znaleziska z Haithabu? ;)

    ReplyDelete
  2. Niestety masz rację:) dziękuję za sprostowanie - i ja też poprawiam.

    ReplyDelete
  3. Pięknie wykończona ta suknia wierzchnia.

    ReplyDelete