pracowite wakacje dobiegają powoli końca, niedługo zacznie się, mam nadzieję że równie pracowita jesień:)
w tym roku jedyną jak na razie imprezą historyczną na jaką udało mi się wybrać był Festiwal Słowian i Wikingów na Wolinie, gdzie wystawiłam mój skromny kramik:)
Kilka nowości:)
Suknia fartuchowa wikińska, uszyta została z rudej wełny w jodełkę, niestety zdjęcie nie oddaje pełni uroku tej tkaniny. Fartuszek został uszyty z czterech części w kształcie "dzwonków", jest przylegający do ciała na górze i rozszerza się do szerokości ok. 160cm na wysokości poniżej kolan.
ozdobiona z przodu niewielkim haftem. Ramiączka fartuszka nie są przyszyte z przodu, aby można je było dowolnie wyregulować oraz spiąć fibulami żółwiowymi.
Suknia ma już właścicielkę:)


No comments:
Post a Comment