Nic nie pisałam ostatnio ale to nie znaczy że kompletnie nic się u mnie nie dzieje. Przeciwnie - dzieje się strasznie dużo, jak to zazwyczaj w czerwcu, gdy sezon rekonstrukcyjny w pełni:)
Dzisiaj pokażę wam nowość - ruską koszulę - rubachę z asymetryczną stójką, wykończoną krajką.
Rubacha jest podstawową częścią stroju dla Rusina.
Używana od średniowiecza, jest znana przede wszystkim ze źródeł etnograficznych, obecna wciąż w kulturze ludowej.
Znana jest również pod nazwą soroczka.
Koszula w mojej wersji wykonana jest z niefarbowanego, naturalnego lnu, jednak może być również uszyta z lnu bielonego lub farbowanego na inne kolory - niebieski, czerwony, brązowy - w zależności od statusu postaci którą rekonstruujemy.
Może być haftowana - przede wszystkim w kolorem czerwonym, który miał ( i dla wielu ma również współcześnie) znaczenie ochronne i magiczne. Geometryczne plecionki, kwiaty, oraz symbole solarne - swarzyce w różnych układach to najlepszy wybór. Inspiracji można szukać w białoruskich strojach ludowych.
Rubacha ma specyficzny krój - przód stroju łączy się z plecami na klatce piersiowej, w związku z tym ramiona koszuli są proste. Rękawy zwężają się ku nadgarstkom.
Po bokach wszyte są trójkątne kliny, poszerzające koszulę w obwodzie.
Powinna być szeroka, długa i "za duża":)
Spina się ją skórzanym pasem lub kolorową krajką.
Rubacha może mieć wykończenie proste - w postaci dekoltu z rozcięciem lub, tak jak w tym wypadku stójkę. Stójka jest asymetryczna - z prawej strony jest rozcięcie zasłonięte krajką, które można spinać fibulą, lub wszyć guzik.
Krajka została wykonana na tabliczkach.
Cały widoczny na ostatnim zdjęciu powstał na zamówienie Jacka z Łęcznej. Dziękuję za cierpliwość w czekaniu na odpowiednią pogodę:)
Moim modelem był Kamil, któremu bardzo dziękuję za użyczenie swego ciała do sesji zdjęciowej:)
Zdjęcia wykonane przez Aleksandra Halickiego.



Nie po raz pierwszy jestem na Twoim blogu i zawsze oglądam całość. Nie miałabym samozaparcia, żeby uszyć coś ręcznie, wolę turkotać na maszynie, więc tym bardziej zachwyca mnie ręczna robota tego typu!
ReplyDelete