Friday, 27 June 2014

And two silk dragons... I dwa jedwabne smoki

A long time ago .... I have not visited this place :)
And it's all because of big changes. Good changes. :) Changes are related to work - I have my own studio, away from home (every morning I go to work :)
Peace and quiet, the perfect mood to work :)


Dawno, dawno temu.... mnie tu nie było:) A to wszystko z powodu dużych zmian. Dobrych zmian. :) Zmiany są związane z pracą - mam już swoją własną pracownię, poza domem (codziennie rano wychodzę z domu!:)
Cisza, spokój, doskonały nastrój do pracy:)



I want to show you one of my recent work prepared for Natalia. This is an early medieval dress, made ​​of purple linen. The dress is trimmed with gold silk on the bottom and sleeves. Front dress is decorated with silk embroidery depicting two dragons. This is not a historical theme, but it fits well :)


Chcę pokazać wam jedną z moich ostatnich prac przygotowanych dla Natalii. Jest to wczesnośredniowieczna suknia, wykonana z fioletowego lnu. Suknia jest obszyta złotym jedwabiem na dole oraz rękawach. Przód sukni ozdobiony jest jedwabnym haftem, przedstawiającym dwa smoki. Nie jest to motyw historyczny, jednak dobrze wpisuje się:)



The dress is  tied with a selvedge, made by Kram Sigrun. The colors fit perfectly, no?

Suknia przewiązana jest krajką, wykonaną przez Kram Sigrun. Kolory pasują doskonale, nie?











Sunday, 20 April 2014

COTTE SIMPLE


Witam,
mam ostatnio sporo na głowie,ale znalazłam chwilę czasu żeby zrobić zdjęcia kilku sukien, które niedawno powstały w mojej pracowni. 
Są to suknie spodnie późnośredniowieczne - cotte simple. Suknie szyte są z czterech część, rozszerzających się znacznie ku dołowi, dzięki czemu suknie są szerokie i bardzo ładnie się układają.



Suknie,zgodnie ze średniowieczną modą powinny być dopasowane do figury. Aby było to możliwe, przy mało elastycznych materiałach takich jak len, stosowano wiązania sukni - w moich sukniach, są to wiązania po bokach, jak w sukni czarnej i czerwonej, lub z przodu, jak w przypadku sukni niebieskiej.



                                                   




Dziurki, przez które przewleczone są ściągające sznureczki są ręcznie obszywane lnianymi nićmi, dzięki czemu są trwałe i nie strzępią się. Są dodatkową ozdobą sukni - tutaj w połączeniu ze sznureczkiem, przypominają wiosenne kwiaty

        

Cotte simple jest to suknia spodnia, na którą nakładano dodatkowo cieplejszy strój, jak surcot lub cottehardie. Może być wykonane z lnu lub cienkiej wełny.


Sukienki powstały dla Rachel (szara oraz czerwona) oraz Danielle (czarna oraz niebieska). 

Zapraszam na:  http://www.slavmedievalshop.com/polish/sklep/pozne-sredniowiecze/damskie/odziez-spodnia/cotte01-52.html

oraz

http://www.slavmedievalshop.com/polish/sklep/pozne-sredniowiecze/damskie/odziez-spodnia/cotte01.html



Tuesday, 11 February 2014

KAPTUR PÓŹNOŚREDNIOWIECZNY "GREMLIN"

Dziś postanowiłam pokazać kilka zdjęć z mojej pracy:) Szycie późnośredniowiecznego kapturka z guziczkami. A właściwie wykończenie -  kapturek został uszyty już jakiś czas temu, ale pozostał problem zapięcia.
Postanowiłam, że będą to guziczki - kulki wykonane z kontrastującej, ciemno niebieskiej tkaniny. Szybciutko powstało 8 takich guziczków:


  A tutaj mamy kapturek- późnośredniowieczny "gremlin" z długim ogonkiem (no może nie tak ekstremalnie długim, ale z 1 metr ma:) Jest dość dopasowany przy szyi a przód uszyty jest tak, żeby można go było ładnie wywinąć.
 


Guziczki zostały przyszyte w odległości ok. 4 cm od siebie. Można to zrobić gęściej, co 2-3 cm.












Żeby nie zmniejszać obwodu kaptura w miejscu szyi po drugiej stronie zrobiłam pętelki -  zresztą ja osobiście preferuję to rozwiązanie - warstwy materiału nie nakładają się na siebie, a ręczne obszywanie dziurek może być czasem kłopotliwe.


 

 

Ostateczny efekt prezentuje moja najbardziej cierpliwa modelka. Tylko szkoda, że nie może się uśmiechnąć:)




Thursday, 23 January 2014

EMILY AND RYAN WEDDING OUTFIT

Today I would like to show you costume that was made for a special occasion. I can easily tell that it’s the only such an occasion in a lifetime.
In October I got an email from Emily. Together, with her ​​fiancé Ryan, they decided to get married in an amazing style - instead of the traditional white dress and suit they wanted to wear early medieval Viking costumes.
With their courtesy, I can show you pictures made in the beautiful and snowy Colorado Springs.

Wedding date has also been appointed for an unusual day - Germanic Jul. The holiday is celebrated on December 21 during the winter solstice night. This is the time when the day becomes longer. The Sun wins the night. A very important day in the pre-Christian tradition and today - for all those who are closely associated with nature and the native culture. 



Dzisiaj mam do pokazania strój, który powstał na specjalną okazję. Można powiedzieć że na jedyną taką okazję w życiu.
W październiku napisała do mnie Emily.  Razem ze swoim narzeczonym Ryanem postanowili wziąć ślub w niesamowitym stylu  - zdecydowali, że zamiast tradycyjnej białej sukni i garnituru przebiorą się we wczesnośredniowieczne stroje wikińskie. Dzięki ich uprzejmości mogę pokazać zdjęcia, zrobione w przepięknym zimowym plenerze Colorado Springs.
Data ślubu została również wyznaczona na niezwykły dzień  - Jul dla Germanów, Szczodre Gody dla Słowian.  Święto obchodzone  21 grudnia czyli noc przesilenia zimowego. To od tej chwili dzień staje się coraz dłuższy,  Słońce zwycięża nad nocą.  Bardzo ważny dzień w tradycji przedchrześcijańskiej oraz współcześnie, dla tych wszystkich którzy są blisko związani z naturą i rodzimą kulturą. 



Emily’s costume consists of a classic linen early medieval dress . Dress was decorated with tablet selvedges in a pattern of diamonds. Thank you, Kram Sigrun.  Both pieces were fitted together by color.
Another element of the costume was a long woolen apron dress, made of beautiful blue wool with a visible weave. The apron has no ornaments. It was fastened with brooches on the chest. Amber beads, added by Emily, make it all look very festive.
The only element that can be associated with modern wedding is the color of Emily’s cloak. This is a coat that I call a cloak of Valkyria because it’s based on the clothing worn by one of the female figures found in Gotland. The cloak has a linen lining in very light blue color and gray hems made of wool.







Na kostium Emily składała się klasyczna lniana sukienka wczesnośredniowieczna, prosta w wykroju. Została ozdobiona krajkami tabliczkowymi we wzór diamentów. Zasługa Kramu SigrunJ Oba elementy zostały dopasowane kolorystycznie.
Kolejnym elementem stroju był długi wełniany fartuszek, wykonany z pięknej niebieskiej wełny z widocznym splotem. Fartuszek nie ma ozdób. Został spięty broszami na piersiach, a dodane przez Emily bursztynowe paciorki sprawiają że całość wygląda bardzo odświętnie.
Elementem który może kojarzyć  kolorystycznie z nowoczesnym ślubem, jest płaszcz. Ale skojarzenie pojawia się tylko ze względu na biel. Jest to płaszcz, który ja nazywam płaszczem Valkyrii, ponieważ wzorowany jest na stroju, który przyozdabia jedną z figurek kobiecych znalezionych na Gotlandii. Opończa  ma lnianą podszewkę w kolorze bardzo jasnego błękitu oraz szare obszycia.



Ryan's outfit consists of a tunic and narrow pants. Tunic is sewn on the basis of a simple pattern from  Birka. It was made of medium thick wool and has two wedges on both sides. Tunic is decorated with a selvedge with a pattern of blue and white triangles. Color of the pants is matched to apron, color of the tunic is similar to dress fabric. With this combination, both bride’s and groom’s outfits were composed to fit each other perfectly. 

Na strój Ryana składa się tunika – uszyta według prostego wykroju z Birki. Jest wykonana z cienkiej wełny i ma dwa kliny po obu stronach. Tunika ozdobiona jest krajką we wzór trójkątów. Spodnie kolorystycznie odpowiadają fartuszkowi. Dzięki takiemu połączeniu strój oboga narzeczonych stanowi kompozycyjnie zamknięta całość.


Thank you, Emily and Ryan for your kind cooperation and for providing the pictures  I wish you all the best and so that your whole life was as unusual as that day.

Dziękuję Emily i Ryanowi za miłą współpracę i za udostępnienie zdjęć do postu.  Życzę Wam wszystkiego najlepszego, żeby całe wasze życie było tak niezwykłe jak ten dzień.





Wednesday, 6 November 2013

Autumn early medieval dress



I took advantage of the beautiful Polish autumn as a background for photo session. Between red oak leaves and yellow leaves of birch I show my new clothes.


Dress in the photographs is based on Scandinavian men's tunic with four wedges (like Haithabu tunic for example). It is a top dress, worn on the underdress. It is suitable for cooler days and evenings.

The dress has short sleeves and is semi length to expose the possible decorations of underdress. 


This dress was sewn from 50% linen and 50% wool fabric, but it works best as 100% wool.


The dress is decorated at the neckline and sleeves with hems. The hems are made of green flax. It's simple finish has a lot of charm. With good color matching we can get beautiful results.








This year we had long beautiful autumn full of colors. It's great that I managed to capture it in the pictures

All photos by Aleksander Halicki
Model: myself - Katarzyna Głowacka:)

Thursday, 10 October 2013

Clothes for Danish Vikings:)

Hello,
I would like to show You today the pictures of my products sent to me by my customer.
It always gives me a lot of pleasure to see someone in clothes made by myself.
So I would like to show You them too:)


On the first picture there’s a set of clothes customized for Peter Christensen from Denmark:




Peter with his 12 year old son are Vikings from Danish group Rollo - Lejre Rollespilsforening. They organize camps for young people who want to became Viking warriors. It is very important to preserve the high level of reconstruction and to be close to historical realities.  It’s really nice to work for people who take care of education about great history of the region. 

  

About clothes made by me:

Peter have a pasbyxor baggy pants made of rusty red thin wool (very itchy!:) and linen undyed shirt. Shirt is based on the find from Birka, it has two wedges on both sides.


Peter's son have a hood based on the findings from Skjoldehamn and tunic  based on the Birka findings too.

It’s made of 100% wool with herringbone pattern, woven of blue and gray colored thread.

Everything is hand sewn with linen thread.
 
Many thanks for lending pictures

In preparation, there is still more clothes for this group, so I hope to show you more photos :)


Thursday, 12 September 2013

Naturalne farbowanie tkanin

Jakiś czas temu… w sumie to jeszcze było zimno i śnieg za oknami, czyli pewnie w okolicach lutego postanowiłam zgłębić zagadnienie naturalnego farbowania tkanin, przy użyciu powszechnych barwników tj. owoce i liście trzmieliny, zielone łupinki orzechów włoskich, liście orzechów włoskich, suszone owoce jagody, Łodygi pokrzywy oraz suszone owocki berberysu (tego z fioletowymi listkami). 

  




Do tego mniej powszechne dla dawnej Polski barwniki jak: Hibiskus, suszone kwiaty czarnej malwy (podobnie jak hibiskus - do kupienia w sklepach zielarskich jako herbatka lub do zdobycia w ogrodzie babci:),Czarna henna, oraz kilka gram szafranu (dosłownie 6gramJ),




To miał być taki mały eksperyment a koncepcja była taka, żeby sprawdzić jak w ogóle działa ałun jako zaprawa – wpływ na przyjmowanie barwnika przez tkaninę lnianą i niewielkie fragmenty przędzy wełnianej. Drugi element to  ocena wpływu octu na utrwalenie barwnika – czyli jak pofarbowane fragmenty wyglądają dziś (zbladły, zachowały kolor?).

Powstały 4 grupy „próbek” na których poczyniono takie oto rzeczy:
1)Zaprawianie ałunem, farbowanie, „octowanie”
2)Zaprawianie ałunem, farbowanie
3)Farbowanie, „octowanie”
4)Farbowanie
















  1. Próbki z grupy 1 i 2 były gotowane w roztworze z ałunu przez 2 godz. na słabym ogniu, potem moczone w roztworze przez 14h. Użyłam mniej więcej 20g ałunu na 2 l przegotowanej wody – nie wiem czy to dużo, czy małoJ a wszystko to się działo w garnku pokrytym emalią.



 2. W każdym rodzaju barwniku gotowałam 4 fragmenty lnu i 4 motki wełny przez ok.1,5h na słabym ogniu, następnie moczyłam  w roztworze ok.6-8h
3. Połowę wszystkich „próbek” wypłukałam w occie, pozostałe w zwykłej wodzie


             







                                       
                                No i przyszedł czas na wnioski J
           Po wypłukaniu i wysuszeniu próbek:
Nie zaobserwowałam wpływu ałunu na intensywność barwy.
Preparaty gotowane w zaprawie ałunowej były sztywne i nieprzyjemne w dotyku, włókno wełny jest wyraźnie zniszczone – może to z powodu dużego stężenia roztworu(?)
Po płukaniu w occie niektóre próbki zmieniły kolor:
- farbowane czarną malwą – z ciemnogranatowego na ciemnofioletowy/bordowy
- liście orzecha włoskiego – z jasnobrązowego na ciemnożółty
Berberys – z ciemnożółtego z nutą różu na ciemnożółty

Poniżej "tablica" prezentująca efekty kolorystyczne całego farbowania - cała plejada fioletów, różów, brązów oraz beżów. Najbardziej byłam zaskoczona efektem uzyskanym z czarnej malwy - która na wełnie dała odcień ciemnogranatowy a po zakwaszeniu octem - fioletowobordowy, naprawdę intensywny kolor. Piękny efekt przyniósł szafran, do dziś bardzo drogi barwnik i przyprawa z bliskiego wschodu. Bardzo łagodne i miłe odcienie brązu uzyskałam dzięki farbowaniu łupinami orzecha, natomiast pokrzywa nie przyniosła praktycznie żadnego efektu.



Po 7 dniach od farbowania nie zaobserwowano wpływu na utrwalenie koloru, w stosunku do pozostałych próbek. A jak to wygląda po 8 miesiącach? Jeszcze nie wiem ale jutro się okaże.

Dzięki farbowaniu tkanin barwnikami naturalnymi, można osiągnąć wiele różnych ciekawych efektów, których nie można się nigdy do końca spodziewać. Na ostateczny kolor ma wpływ bardzo wiele czynników takich jak:
   Zaprawa – sposób przygotowania surowca do farbowania , rodzaj i stan barwnika, temperatura, czas zaprawiania i barwienia, mieszanie barwników, inne kombinacje procesu, utrwalanie. 

A jutro wrzucę zdjęcie efektów, po czasie dłuższym - żeby sprawdzić jak z trwałością takich barwników:) 



Dziękuję Pani Ani Smagorzewskiej z Instytutu Archeologii UW za zainteresowanie tematem i popchniecie do działania:)