Thursday, 23 January 2014

EMILY AND RYAN WEDDING OUTFIT

Today I would like to show you costume that was made for a special occasion. I can easily tell that it’s the only such an occasion in a lifetime.
In October I got an email from Emily. Together, with her ​​fiancé Ryan, they decided to get married in an amazing style - instead of the traditional white dress and suit they wanted to wear early medieval Viking costumes.
With their courtesy, I can show you pictures made in the beautiful and snowy Colorado Springs.

Wedding date has also been appointed for an unusual day - Germanic Jul. The holiday is celebrated on December 21 during the winter solstice night. This is the time when the day becomes longer. The Sun wins the night. A very important day in the pre-Christian tradition and today - for all those who are closely associated with nature and the native culture. 



Dzisiaj mam do pokazania strój, który powstał na specjalną okazję. Można powiedzieć że na jedyną taką okazję w życiu.
W październiku napisała do mnie Emily.  Razem ze swoim narzeczonym Ryanem postanowili wziąć ślub w niesamowitym stylu  - zdecydowali, że zamiast tradycyjnej białej sukni i garnituru przebiorą się we wczesnośredniowieczne stroje wikińskie. Dzięki ich uprzejmości mogę pokazać zdjęcia, zrobione w przepięknym zimowym plenerze Colorado Springs.
Data ślubu została również wyznaczona na niezwykły dzień  - Jul dla Germanów, Szczodre Gody dla Słowian.  Święto obchodzone  21 grudnia czyli noc przesilenia zimowego. To od tej chwili dzień staje się coraz dłuższy,  Słońce zwycięża nad nocą.  Bardzo ważny dzień w tradycji przedchrześcijańskiej oraz współcześnie, dla tych wszystkich którzy są blisko związani z naturą i rodzimą kulturą. 



Emily’s costume consists of a classic linen early medieval dress . Dress was decorated with tablet selvedges in a pattern of diamonds. Thank you, Kram Sigrun.  Both pieces were fitted together by color.
Another element of the costume was a long woolen apron dress, made of beautiful blue wool with a visible weave. The apron has no ornaments. It was fastened with brooches on the chest. Amber beads, added by Emily, make it all look very festive.
The only element that can be associated with modern wedding is the color of Emily’s cloak. This is a coat that I call a cloak of Valkyria because it’s based on the clothing worn by one of the female figures found in Gotland. The cloak has a linen lining in very light blue color and gray hems made of wool.







Na kostium Emily składała się klasyczna lniana sukienka wczesnośredniowieczna, prosta w wykroju. Została ozdobiona krajkami tabliczkowymi we wzór diamentów. Zasługa Kramu SigrunJ Oba elementy zostały dopasowane kolorystycznie.
Kolejnym elementem stroju był długi wełniany fartuszek, wykonany z pięknej niebieskiej wełny z widocznym splotem. Fartuszek nie ma ozdób. Został spięty broszami na piersiach, a dodane przez Emily bursztynowe paciorki sprawiają że całość wygląda bardzo odświętnie.
Elementem który może kojarzyć  kolorystycznie z nowoczesnym ślubem, jest płaszcz. Ale skojarzenie pojawia się tylko ze względu na biel. Jest to płaszcz, który ja nazywam płaszczem Valkyrii, ponieważ wzorowany jest na stroju, który przyozdabia jedną z figurek kobiecych znalezionych na Gotlandii. Opończa  ma lnianą podszewkę w kolorze bardzo jasnego błękitu oraz szare obszycia.



Ryan's outfit consists of a tunic and narrow pants. Tunic is sewn on the basis of a simple pattern from  Birka. It was made of medium thick wool and has two wedges on both sides. Tunic is decorated with a selvedge with a pattern of blue and white triangles. Color of the pants is matched to apron, color of the tunic is similar to dress fabric. With this combination, both bride’s and groom’s outfits were composed to fit each other perfectly. 

Na strój Ryana składa się tunika – uszyta według prostego wykroju z Birki. Jest wykonana z cienkiej wełny i ma dwa kliny po obu stronach. Tunika ozdobiona jest krajką we wzór trójkątów. Spodnie kolorystycznie odpowiadają fartuszkowi. Dzięki takiemu połączeniu strój oboga narzeczonych stanowi kompozycyjnie zamknięta całość.


Thank you, Emily and Ryan for your kind cooperation and for providing the pictures  I wish you all the best and so that your whole life was as unusual as that day.

Dziękuję Emily i Ryanowi za miłą współpracę i za udostępnienie zdjęć do postu.  Życzę Wam wszystkiego najlepszego, żeby całe wasze życie było tak niezwykłe jak ten dzień.





Wednesday, 6 November 2013

Autumn early medieval dress



I took advantage of the beautiful Polish autumn as a background for photo session. Between red oak leaves and yellow leaves of birch I show my new clothes.


Dress in the photographs is based on Scandinavian men's tunic with four wedges (like Haithabu tunic for example). It is a top dress, worn on the underdress. It is suitable for cooler days and evenings.

The dress has short sleeves and is semi length to expose the possible decorations of underdress. 


This dress was sewn from 50% linen and 50% wool fabric, but it works best as 100% wool.


The dress is decorated at the neckline and sleeves with hems. The hems are made of green flax. It's simple finish has a lot of charm. With good color matching we can get beautiful results.








This year we had long beautiful autumn full of colors. It's great that I managed to capture it in the pictures

All photos by Aleksander Halicki
Model: myself - Katarzyna Głowacka:)

Thursday, 10 October 2013

Clothes for Danish Vikings:)

Hello,
I would like to show You today the pictures of my products sent to me by my customer.
It always gives me a lot of pleasure to see someone in clothes made by myself.
So I would like to show You them too:)


On the first picture there’s a set of clothes customized for Peter Christensen from Denmark:




Peter with his 12 year old son are Vikings from Danish group Rollo - Lejre Rollespilsforening. They organize camps for young people who want to became Viking warriors. It is very important to preserve the high level of reconstruction and to be close to historical realities.  It’s really nice to work for people who take care of education about great history of the region. 

  

About clothes made by me:

Peter have a pasbyxor baggy pants made of rusty red thin wool (very itchy!:) and linen undyed shirt. Shirt is based on the find from Birka, it has two wedges on both sides.


Peter's son have a hood based on the findings from Skjoldehamn and tunic  based on the Birka findings too.

It’s made of 100% wool with herringbone pattern, woven of blue and gray colored thread.

Everything is hand sewn with linen thread.
 
Many thanks for lending pictures

In preparation, there is still more clothes for this group, so I hope to show you more photos :)


Thursday, 12 September 2013

Naturalne farbowanie tkanin

Jakiś czas temu… w sumie to jeszcze było zimno i śnieg za oknami, czyli pewnie w okolicach lutego postanowiłam zgłębić zagadnienie naturalnego farbowania tkanin, przy użyciu powszechnych barwników tj. owoce i liście trzmieliny, zielone łupinki orzechów włoskich, liście orzechów włoskich, suszone owoce jagody, Łodygi pokrzywy oraz suszone owocki berberysu (tego z fioletowymi listkami). 

  




Do tego mniej powszechne dla dawnej Polski barwniki jak: Hibiskus, suszone kwiaty czarnej malwy (podobnie jak hibiskus - do kupienia w sklepach zielarskich jako herbatka lub do zdobycia w ogrodzie babci:),Czarna henna, oraz kilka gram szafranu (dosłownie 6gramJ),




To miał być taki mały eksperyment a koncepcja była taka, żeby sprawdzić jak w ogóle działa ałun jako zaprawa – wpływ na przyjmowanie barwnika przez tkaninę lnianą i niewielkie fragmenty przędzy wełnianej. Drugi element to  ocena wpływu octu na utrwalenie barwnika – czyli jak pofarbowane fragmenty wyglądają dziś (zbladły, zachowały kolor?).

Powstały 4 grupy „próbek” na których poczyniono takie oto rzeczy:
1)Zaprawianie ałunem, farbowanie, „octowanie”
2)Zaprawianie ałunem, farbowanie
3)Farbowanie, „octowanie”
4)Farbowanie
















  1. Próbki z grupy 1 i 2 były gotowane w roztworze z ałunu przez 2 godz. na słabym ogniu, potem moczone w roztworze przez 14h. Użyłam mniej więcej 20g ałunu na 2 l przegotowanej wody – nie wiem czy to dużo, czy małoJ a wszystko to się działo w garnku pokrytym emalią.



 2. W każdym rodzaju barwniku gotowałam 4 fragmenty lnu i 4 motki wełny przez ok.1,5h na słabym ogniu, następnie moczyłam  w roztworze ok.6-8h
3. Połowę wszystkich „próbek” wypłukałam w occie, pozostałe w zwykłej wodzie


             







                                       
                                No i przyszedł czas na wnioski J
           Po wypłukaniu i wysuszeniu próbek:
Nie zaobserwowałam wpływu ałunu na intensywność barwy.
Preparaty gotowane w zaprawie ałunowej były sztywne i nieprzyjemne w dotyku, włókno wełny jest wyraźnie zniszczone – może to z powodu dużego stężenia roztworu(?)
Po płukaniu w occie niektóre próbki zmieniły kolor:
- farbowane czarną malwą – z ciemnogranatowego na ciemnofioletowy/bordowy
- liście orzecha włoskiego – z jasnobrązowego na ciemnożółty
Berberys – z ciemnożółtego z nutą różu na ciemnożółty

Poniżej "tablica" prezentująca efekty kolorystyczne całego farbowania - cała plejada fioletów, różów, brązów oraz beżów. Najbardziej byłam zaskoczona efektem uzyskanym z czarnej malwy - która na wełnie dała odcień ciemnogranatowy a po zakwaszeniu octem - fioletowobordowy, naprawdę intensywny kolor. Piękny efekt przyniósł szafran, do dziś bardzo drogi barwnik i przyprawa z bliskiego wschodu. Bardzo łagodne i miłe odcienie brązu uzyskałam dzięki farbowaniu łupinami orzecha, natomiast pokrzywa nie przyniosła praktycznie żadnego efektu.



Po 7 dniach od farbowania nie zaobserwowano wpływu na utrwalenie koloru, w stosunku do pozostałych próbek. A jak to wygląda po 8 miesiącach? Jeszcze nie wiem ale jutro się okaże.

Dzięki farbowaniu tkanin barwnikami naturalnymi, można osiągnąć wiele różnych ciekawych efektów, których nie można się nigdy do końca spodziewać. Na ostateczny kolor ma wpływ bardzo wiele czynników takich jak:
   Zaprawa – sposób przygotowania surowca do farbowania , rodzaj i stan barwnika, temperatura, czas zaprawiania i barwienia, mieszanie barwników, inne kombinacje procesu, utrwalanie. 

A jutro wrzucę zdjęcie efektów, po czasie dłuższym - żeby sprawdzić jak z trwałością takich barwników:) 



Dziękuję Pani Ani Smagorzewskiej z Instytutu Archeologii UW za zainteresowanie tematem i popchniecie do działania:)

Tuesday, 10 September 2013

Suknia i fartuszek

Dawno się nie odzywałam a to wszystko przez nawał pracy, wakacje a teraz na dodatek przypomniało mi się, że muszę ostatecznie rozliczyć i pożegnać się z moją Alma Mater. 


To wszystko złożyło się na fakt, że od czerwca nie było ani jednego postu!
Ale już jest: 




Wczesnośredniowieczny zestaw składający się z sukni spodniej wykonanej z lnu oraz skandynawskiego zamkniętego fartuszka.  Może ktoś już widział, Sigrun zdążyła wrzucić zdjęcia 
przede mną:) Bo jak wiadomo, Sigrun jest autorką pięknych krajek ozdabiających suknię i fartuszek.



 

Suknia wykonana jest według prostego wczesnośredniowiecznego kroju, posiada dwa kliny oraz rękawy wszyte pod kątem prostym do korpusu. Uniwersalny wczesnośredniowieczny wykrój, nabiera charakteru poprzez kolorystykę i wykończenie.





Skandynawski zamknięty fartuszek, zbudowany jest z czterech części, rozszerzających się ku dołowi. Szelki przyszyte są tylko z tyłu -  z przodu mocowane są do fartuszka za pomocą pętelek. Pętelki i szelki przystosowane są do spięcia fibulą żółwiowatą. 
(Jednak z racji, że sama odtwarzam słowiankę a nie dorobiłam się jeszcze tak bogatych ozdób jako rekwizytów do zdjęć, wprawne oko dopatrzy się w tamtym miejscu szpilek:)



Zdjęcia robione w Warszawie, nad Wisłą po praskiej stronie, gdzie nie braknie pięknych zielonych miejsc i przy dobrym ustawieniu nie widać nawet bloków po drugiej stronie:)




Zdjęcia autorstwa Aleksandra Halickiego.


Wednesday, 5 June 2013

RUBACHA - RUSKA KOSZULA ZE STÓJKĄ

Nic nie pisałam ostatnio ale to nie znaczy że kompletnie nic się u mnie nie dzieje. Przeciwnie - dzieje się strasznie dużo, jak to zazwyczaj w czerwcu, gdy sezon rekonstrukcyjny w pełni:)

Dzisiaj pokażę wam nowość - ruską koszulę - rubachę z asymetryczną stójką, wykończoną krajką. 

Rubacha jest podstawową częścią stroju dla Rusina.
 Używana od średniowiecza, jest znana przede wszystkim ze źródeł etnograficznych, obecna wciąż w kulturze ludowej. 
Znana jest również pod nazwą soroczka. 

              


   

Koszula w mojej wersji wykonana jest z niefarbowanego, naturalnego lnu, jednak może być również uszyta z lnu bielonego lub farbowanego na inne kolory - niebieski, czerwony, brązowy - w zależności od statusu postaci którą rekonstruujemy.
Może być haftowana - przede wszystkim w kolorem czerwonym, który miał ( i dla wielu ma również współcześnie) znaczenie ochronne i magiczne. Geometryczne plecionki, kwiaty, oraz symbole solarne - swarzyce w różnych układach to najlepszy wybór. Inspiracji można szukać w białoruskich strojach ludowych. 

Rubacha ma specyficzny krój - przód stroju łączy się z plecami na klatce piersiowej, w związku z tym ramiona koszuli są proste. Rękawy zwężają się ku nadgarstkom.  

Po bokach wszyte są trójkątne kliny, poszerzające koszulę w obwodzie.
Powinna być szeroka, długa i "za duża":)
 Spina się ją  skórzanym pasem lub kolorową krajką.




Rubacha może mieć wykończenie proste - w postaci dekoltu z rozcięciem lub, tak jak w tym wypadku stójkę. Stójka jest asymetryczna - z prawej strony jest rozcięcie zasłonięte krajką, które można spinać fibulą, lub wszyć guzik.
Krajka została wykonana na tabliczkach.


Cały widoczny na ostatnim zdjęciu powstał na zamówienie Jacka z Łęcznej. Dziękuję za cierpliwość w czekaniu na odpowiednią pogodę:)

 Moim modelem był Kamil, któremu bardzo dziękuję za użyczenie swego ciała do sesji zdjęciowej:) 
Zdjęcia wykonane przez Aleksandra Halickiego.

Sunday, 28 April 2013

Nawiersznik wczesnośredniowieczny

Nawiersznik

 Damska tunika wczesnośredniowieczna, nakładana na suknię spodnią lub suknię wierzchnią. Jest charakterystyczna dla terenów Rusi.

Rękaw jest krótki, aby odsłaniał ozdobne rękawy sukni noszonej pod spodem. Jest długi do kolan - z tego samego powodu, aby pokazać piękne wykończenie dołu.
Może być ozdabiana haftem, krajką lub obszyciami jak w tym wypadku, jest reprezentacyjną częścią odzieży.


Tunika jest zbudowana z dwóch części - przodu i tyłu oraz rękawów. Jest raczej luźna, swobodna. Ładnie układa się, gdy jest spięta w talii pasem.


Po bokach, od wysokości bioder, nawiersznik posiada rozcięcia, które ułatwiają poruszanie, zapewniają swobodę ruchów.


 Tunika może mieć również kliny po bokach. 
Może być uszyty z wełny lub z lnu, chociaż jako suknia na wierzch najlepiej sprawdza się wełna. W tym wypadku, uszyta jest z cienkiej wełny w kolorze szaro-błękitnym, z wełnianymi obszyciami w kolorze czerwieni.


Nawiersznik nie ma jeszcze właścicielki:)